Wścieklizna w Warszawie. Tak źle nie było od lat

Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia wojewoda mazowiecki poinformował o wykryciu aż 105 przypadków wścieklizny na terenie województwa. Groźna choroba dotarła już do stolicy. Pierwsze przypadki odnotowano na Wawrze, Pradze i Targówku, a żółte tabliczki informujące o zagrożeniu warszawski ratusz powiesił na moście Poniatowskiego.

– Na obszarze naszego województwa wciąż odnotowujemy nowe przypadki wścieklizny u zwierząt, nie tylko tych dziko żyjących, ale też domowych, np. kotów. Dlatego apeluję o zachowanie ostrożności w sytuacji spotkania nieznanych nam zwierząt na swojej drodze. Nawet jeśli zobaczymy ranne zwierzę i chcemy mu pomóc, nie dotykajmy go. Należy powiadomić odpowiednie służby. Nie podejmujmy działań na własną rękę. Pamiętajmy też, że szczepienie przeciw wściekliźnie psów jest obowiązkowe, a kotów zalecane  – powiedział wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł.

Od 9 grudnia obowiązuje nowe rozporządzenie wojewody mazowieckiego w sprawie zwalczania wścieklizny zwierząt na terenie powiatów: otwockiego, mińskiego, garwolińskiego, kozienickiego, radomskiego, zwoleńskiego, wołomińskiego, miasta Radom i miasta stołecznego Warszawy.

Na tym obszarze obowiązuje nakaz wyprowadzania psów na smyczy. Psy mogą biegać wolno tylko na ogrodzonym, zamkniętym terenie.

Dodaj komentarz